I Sobótkowy Bieg Brwinowski

   Tekst który ukazał się na portalu www.brwinow24.pl

Sportowa Sobota (foto)

Publikacja M. Banka 28 czerwca 2010 - 1 Comment

Od pewnego czasu odwiedzam sobie, liczne o tej porze roku, festyny i pikniki. Jest to dla mnie okazja do relaksowego spędzenia czasu wśród nowych ludzi, choć nie tylko, bo coraz częściej spotykam wszędzie znajomych. W tajemnicy przyznam się, że jako niepoprawny łasuch, czatuje na rozmaite serwowane przy takich okazjach smakołyki, czasem za grosze a niekiedy wręcz darmo.

Mieszkam w Pruszkowie, a że Brwinów tuż za miedzą więc wczoraj zajrzałem do sąsiadów. Zajrzałem z poczuciem lekkiej wyższości, bo my to w końcu dla nich metropolia. Poczucie wyższości malało z każdą minutą i wkrótce z hukiem osiągnęło poziom podłogi, a raczej pięknej szkolnej tartanowej bieżni. Szkolne boiska i korty były oblegane przez zawodników w wielu konkurencjach, a zawody rozgrywano według precyzyjnego harmonogramu czasowego. Moja cyfrowa lustrzanka nagrzała się do czerwoności od następujących seriami spustów migawki.

Zawody odbywały się w niezliczonych konkurencjach tak rozmaitych jak szachy, a dla przeciwieństwa armwrestling i sztanga. Bieg na 2 mile był głównym punktem programu. Mecze piłkarskie na dwóch boiskach jednocześnie rozgrywali zawodnicy w pełnym pokoleniowym spektrum od maluchów gorąco dopingowanych przez zestresowanych rodziców, aż po panów nie tylko „w leciech”, ale i na stanowiskach, bo sporo emocji przysporzył widzom grad bramek w meczu Samorządowcy – Mieszkańcy. Samorząd przegrał, ale czy czasem nie było to podłożenie się „elektoratowi” przed nadchodzącymi wyborami?

Reporterska ekipa portalu www.brwinow24.pl zwracała uwagę aktywnością i byciem w każdej chwili „tam gdzie trzeba”. Koledzy, ale to was trzeba czasem szybko odnaleźć. Przydałby się ekipie jakiś dobrze z daleka czytelny wyróżnik typu koszulki, czapeczki, identyfikatory z agresywnym wręcz logo. Jesteście w końcu dziennikarzami.

Jeszcze jedno sportowe skojarzenie. Serwowany na imprezie żurek oraz chleb z pysznym domowym smalcem mają ode mnie bezapelacyjny tytuł mistrza, jeśli nie świata, to przynajmniej Europy.

Zajechałem wczoraj do Brwinowa z kompleksem i wyjechałem z kompleksem tylko albo znacznie mniejszym, albo wręcz przeciwnie skierowanym.

Brwinowianie, macie się czym pochwalić.

Autor: Leo48 (mieszkaniec Pruszkowa/sympatyk i przyjaciel Brwinowa)

 

Waldemar Cecuła pisze:
29/06/2010 o 13:37

To niesłychanie miły i ważny dla nas organizatorów imprezy komentarz. Bardzo profesjonalne zdjęcia oddają w pełni klimat tego popołudnia w Brwinowie. Mamy nadzieję, że impreza będzie miała charakter cykliczny i w przyszłym roku będzie jeszcze lepsza.
Pozdrawiam serdecznie,
Waldemar Cecuła
wiceprezes KS „Tennis Life”

 

Link do tekstu i zdjęć